Pętla Beskidzka 2009 okiem Piotrka


 

 

 

 

 

Opis trasy MINI


Dystans MINIMARATON  – 75 km


START Istebna Zaolzie – Koniaków Rastoka – Zimna Woda – Przeł. Koniakowska – Koczy Zamek – Koniaków Ochodzita – Koniaków Centrum – Jaworzynka Krzyżowa – Jaworzynka Centrum – Dolina Czadeczki – Zapasieki – Wyrchczadeczka – Krężelka – Duraje – Trzycatek – Wawrzaczów Groń – Hrčava – Mosty u Jablunkova – Jablunkov – Pisek – Bukovec – Istebna Jasnowice – Jaworzynka Krzyżowa – Istebna Gliniane – Istebna centrum – Istebna Tartak – Istebna Andziołówka – Połom – Leszczyna – Istebna Zaolzie META



Po małej rozgrzewce, o 8.50 pojechaliśmy na start, oczywiście ustawiliśmy się pod samą taśmą. Na starcie spotkaliśmy kilka znajomych twarzy z tras maratonowych oraz z „naszego” opolskiego podwórka (czyt. „cyklofan”). Dario nas trochę postraszył tymi „ścianami” na trasie. Dokładnie o 9 ruszyliśmy na trasę, wbrew moim obawom start był spokojny, pierwsze kilometry mieliśmy jechać za samochodem prowadzącym. Ustawiliśmy się od razu w pierwszej części grupy, tak aby mieć wszystko pod kontrolą.

 

              


Po około 5-7 km wszystko zaczęło się rwać. Czołówka, ok. 4-5 osób pojechało trochę mocniej po tych „ściankach” i się oderwali. Ja i kilka innych osób zostałem trochę z tyłu, trochę brakowało mi lżejszych przełożeń. Kaseta z 25rz z tyłu to trochę za mało na te podjazdy. Wojtek też trochę narzekał na swoje przełożenia, on ma kompakta z przodu i 27rz i mu brakowało (lżej się już nie da
Smile).

 

 


                        

Po kilku podjazdach i zjazdach uformowała się 2 grupa za czołówką, jechałem w tej grupce z 2 zawodnikami w koszulkach Legii i jeszcze z 2 innymi kolarzami. Współpraca z 2 panami z legi nie układała się najlepiej, chyba nie mieli ochoty gonić 1 grupy.

Do Koniakowa jechaliśmy jeszcze pod górkę wszyscy razem, po odbiciu do Jaworzynki zrobiło się nagle bardzo stromo w dół i postanowiłem, że w tym momencie uderzę i rozpocząłem pościg za pierwszą grupką. O mały włos a nie skończyło się to „rowem” przy prędkości ponad 40 km/h.

 

Już po ok. 3km, na 27 km trasy, w okolicy Jaworzynka Krzyżowa – Jaworzynka Centrum znalazłem się w prowadzącej grupie razem z jednym kolarzem, który dołączył do prowadzących z mojej grupy „pościgowej”. I tak w grupie prowadzącej znalazło się 7 osób, w gronie których dotarliśmy prawie do samego końca trasy.

Trasa od tego momentu była bardzo przyjemna, niewielkie podjazdy i zjazdy głównie na terenie Czech. Na czele grup pracowały cały czas 4 osoby, między którymi rozegrało się pierwsze 5 miejsc.

 

 

 


Na 66 km trasy dogoniły nas jeszcze 3 osoby, co było spowodowane bardzo słabym tempem jazdy prowadzącej grupki.

Zbliżaliśmy się do przedostatniego podjazdu, tu już nie było żartów. Grupa poszła bardzo mocno do przodu. Musiałem bardzo mocno zacisnąć zęby żeby ich nie zgubić. Udało się, jeszcze trochę pojechaliśmy razem, ale na 3 km do mety rozpoczął się ostatni podjazd, chłopaki poszli bardzo mocno do przodu, mi niestety zabrakło sił i na 10 osób jadących  w grupie dojechałem na szczyt wzniesienia jako 9 i takie też miejsce zająłem na mecie.

Jak się okazało na mecie Wojtek miał małą przygodę na trasie, musiał wymieniać dętkę.


Miejsca:

Piotrek 7 (M2)

Wojtek 31 (M2)


Dane z mojego licznika:

75km

2h25’

31,17 średnia prędkość

73,8  max prędkość

 

Pozdrawiam, Piotrek

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close