Podjeździk, zjeździk.. i 7ºC – tak było w Karpaczu

Tu życzę zdrówka i szybkiego pojawienia się na rowerku dla Krzyśka i Sławka.

Karpacz-było,minęło. Szkoda tylko, że frekwencja naszego teamu nie dopisała. Niech żałują Ci, którzy nie byli. Fakt, że na każdy maraton trzeba wstać w środku nocy (jak dla mnie), ale było naprawdę warto. Piękna słoneczna pogoda, ino troszeczkę chłodnawo 7ºC w słoneczku i mała gęsia skórka przy przebieraniu, ale co tam, przecież jest to sport dla twardych ludzi:) prawda? Najlepiej na tym wyszedł Przemek, bo jechał już przebrany i w czasie jazdy rozgrzewał się (już wiem dlaczego mi tak odjeżdża). Oczywiście ja ubrany na „cebulkę”, ale było ok. Start punktualny, długi szeroki podjeździk, potem zjeździk i znowu i znowu i… ale jakie za to piękne widoczki !!! Ja chociaż jechałem mini to nie byłem przygotowany do tej traski i dojechałem do mety na resztkach sił w nogach. Nasz jedyny startujący rodzyneczek – Anita – niestety złapała kapcia co spowodowało późniejsze dojechanie do mety, a nasz wymiatacz z mini – Przemek zaliczył glebkę na zjeździku, ale był grubo ubrany i tylko porysował sobie lekućko pupcię :) Wielki szacuneczek dla młodego 10-cio letniego Kacpra – syna Grzesia, który (wstyd się przyznać) przyjechał tylko 20 min. po mnie, tak więc wy – starzy wymiatacze- musicie uważać, bo rośnie wam niezły konkurent! No, ale przecież chodzi tu przede wszystkim o dobrą zabawę (chyba, że się mylę:)) Na mecie było oczywiście uzupełnianie płynów energetyzujących (Gatorade też, ale mało bo słodkie) no i po paru takich napojach doszliśmy do siebie i szczęśliwie wróciliśmy do domciu, gdzie oczekujemy na kolejny i niestety ostatni maraton w tym sezonie. Mam nadzieję, że frekwencja będzie dużo lepsza i razem zakończymy sezon.

 

PozdRower!!! Andrew

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close