Na własnym podwórku…

W przeddzień startu słońce przypomniało o swoim istnieniu i na całe szczęście uczyniło trasę bardziej przejezdną. Nie inaczej było w samym dniu startu.

Start na „własnym” podwórku to dla każdego z nas mała presja, bo przecież rodzina i znajomi patrzą. Przed startem skupienie, rozgrzewka, ostatnie sprawdzenie roweru – przecież w tym dniu musi się spisać perfekcyjnie.

 

Około 10 zaczęło się pokazywać na horyzoncie kilku bikerów w charakterystycznych zielonych koszulkach. Chwilę później pamiątkowe zdjęcie ekipy w prawie pełnym składzie. Po otwarciu sektorów niecierpliwi stanęli i odliczali czas, a reszta dogrzewała mięśnie do ostatniego momentu, żeby ruszyć od samego początku na 100%. Bo przecież trzeba jakoś wypaść w obiektywie Prezesa, który z powodu braku formy postanowił towarzyszyć nam w roli fotografa.

Ostatnie nerwowe minuty, w tle orkiestra, w głośnikach odliczanie i ruszyli… ale jak ruszyli – czołówka z prędkością przekraczającą 40 km/h na pierwszym (asfaltowym) podjeździe.

Po wjechaniu w teren zaczęła się prawdziwa zabawa. Śliskie błotnisto-gliniaste podjazdy na przemian z szybkimi i niebezpiecznymi zjazdami chyba każdemu bardzo szybko dały w kość. Zresztą można było się o tym przekonać spoglądając na twarze przejeżdżających linię mety.

A na koniec jeszcze chwila niepewności i pierwsze komunikaty z wynikami: dziewczyny miejsca w pierwszej dziesiątce, panowie głównie w trzeciej i czwartej. A wiec podsumowując tegoroczny start w Zdzieszowicach pokazaliśmy swoje możliwości. A każdy z nas jest dumny, że dotarł do mety w tak niesprzyjających warunkach.

 

Z pozdrowieniami, Grzesiek G.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close