Karpacz – warto było !!!

 

1. Sprawy organizacyjne 

brak kolejki po odbiór numerka (przynajmniej tak było wczoraj),

szybka rejestracja czipa, która odbywa się w sąsiednim namiocie,

jeden numerek, który montuje się na rowerze, odpada problem z używaniem agrafek i niszczenia koszulek,

strat podzielony jest na dwa etapy-pierwszy o godz. 10 startuje dystans giga, a o 11 mega (jak dla mnie super rozwiązanie).

Ocena: sprawnie i konkretnie

 

2. Trasa

Początek, jak dobrze pamiętam poprzednie lata, odbył się standardowo podjazdem pod Wanga. Dalej trasę przeprowadzono szlakami, na które ten maraton zasługuje. Brak litości dla maratończyków nieprzygotowanych  technicznie do takiej trasy. Praktycznie wszystkie zjazdy najeżone były kamieniami, głazami, konarami i czort wie czym jeszcze Wink. Nie było mowy o tym, że się odpocznie na zjeździe. Sam byłem świadkiem jak kilku bikerów stawało na zjazdach, aby dać odpocząć rękom, które nie wytrzymywały ogromnego obciążenia. Podjazdy były długie i niezwykle męczące. W tym miejscu brawa należą się Piotrkowi, który pokonał trasę na swoim nowym rumaku wyposażonym tylko w dwie tarcze z przodu, wielki szacun mistrzu Laughing. Niedługa trasa, bo zaledwie 50 km z hakiem dla dystansu MEGA, a czas w moim przypadku to 4 godziny. Pomimo tego na mecie przywitaliśmy się wielkimi uśmiechami i radością z pokonanej traski. Skalę trudności odzwierciedlają wyniki tego maratonu.

Ocena: 100% MTB

 

3. Wyniki

Na metę dojechało 681 zawodników startujących w dystansie MEGA.

Piotrek (3:52:33)  open – 280 , M2 – 139 

Krzysiek (4:00:28) open – 311, M3 – 98

Wszystkie wyniki znajdziecie TU

Ocena: dobry wynik na początku sezonu Wink

 

4. Fotki

PIOTREK

PRZED STARTEM

I NA TRASIE

PO MAŁEJ „PRZYGODZIE”

Niestety tym razem byliśmy sami, dlatego tak skąpa galeria Frown

 

5. Podsumowanie

Oczywiście są to moje subiektywne odczucia. Jestem świadomy, że są maratończycy lubiący dużo łatwiejsze i spokojniejsze szlaki. Ale jeżeli ktoś z was chciałby sobie przypomnieć o ostrej jeździe i adrenalinie polecam inne imprezy tego organizatora. Na pewno was nie zawiedzie tak jak nie zawiódł nas.


p.s. Wstępnie planujemy start w kolejnym maratonie 15 maja w Złotym Stoku. Może ktoś chce się dołączyć?

Pozdrawiam, Krzychu

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close