IMGP2302

Bike Maraton & Bike Festival

DSCF1404Terminy zbiegły się idealnie. Długi weekend, Bike Maraton, Bike Festival, piękna pogoda i to wszystko w jednym miejscu. Zapowiadało się dobrze, więc w Szklarskiej zameldowałem się dzień wcześniej. Szybkie zwiedzanie i na godzinę 20 zameldowaliśmy się w miasteczku festiwalu na przegląd filmów rowerowych, który miał trwać dwie godzinki. Z każdą minutą nasz zapał opadała. Po godzinie wreszcie puścili pierwszy filmik, a po nim poleciały następne. Mam wrażenie, że niektóre produkcje powstały na 5 minut przed pokazem. Troszkę zniesmaczeni zebraliśmy się do domu.

Sobota zaczęła się idealnie. Jadąc na start spotkałem Magdę, która tradycyjnie rozgrzewała się, żeby walczyć o pudło. Chwilę później zjawił się Arek. Punktualnie o 11 wszyscy razem wy….czekiwaliśmy startu. Został opóźniony, żeby zawodnicy stojący w korku przy Szklarskiej mogli zdążyć na start. W końcu ruszyliśmy. Dopiero wtedy zaczęła się prawdziwa zabawa.

W każdej książce o treningu można wyczytać, że należy stawiać sobie cele. Tym razem cele miałem dwa:
-dojechać bez zmiany dętki,
-nie tracić czasu na skurcze.

IMGP2394Sam początek ciekawie poprowadzony w górę stoku narciarskiego, później szybkie szutry. Na około 12 kilometrze znalazł się naprawdę stromy, techniczny zjazd. Rewelacja! Niestety natknąłem się na nim na spory tłok rowerzystów prowadzących rowery, więc nawet nie było mowy i zjeżdżaniu. Dalej trasa leciała już bez większych problemów. Kilka zjazdów zbierających obfite żniwa rowerzystów z przebitymi dętkami, kilka stromych podjazdów, które doprowadzały łydki do czerwoności. Znalazły się też ciekawe single pełne korzeni i kamieni. Ogółem, trasa naprawdę warta przejechania. Bardzo miłym, choć krótkim akcentem był ostatni zjazd do mety. Poprowadzony po trasie downhill’owej, na której dzień wcześniej odbywały się zawody.

IMGP2302Czy udało mi się osiągnąć cele? Tym razem tak. Może odbiło się to trochę na czasie, bo pojechałem bardzo asekuracyjnie. Jednak każdy podjazd (możliwy do podjechania) podjechałem, co ostatnio u mnie rzadko spotykane.

Po maratonie szybki prysznic, pasta party i szybko na finał zawodów w skate parku. Miał się odbyć o 16. Trochę przed 16 stawiliśmy się przy barierkach ogradzających skate park i zobaczyliśmy… no właśnie. Nic nie zobaczyliśmy. Pokręciliśmy się jeszcze jakieś pół godziny i zrezygnowani poszliśmy korzystać ze słoneczka na stoku. Ostatecznie festiwal pozostawię bez komentarza, natomiast maraton ze świetnie ułożoną trasą jak najbardziej na plus.

Pozdrawiam,
Grzesiek Cz.

1 comment for “Bike Maraton & Bike Festival

  1. Arek
    29 sierpnia 2013 at 17:50

    Gratuluje relacji i wyniku. Rzeczywiście trasa świetna. Kolejny raz troszkę zmieniona i to w dobrym kierunku – więcej technicznych sekcji. Do zobaczenia w Wiśle:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close